16.08.2015

Kailas, krem z himalajskich ziół

 

Jeśli borykacie się z przeróżnymi problemami skórnymi, dzisiejszy wpis jest skierowany właśnie do Was. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł krem ziołowy, który w kilku kwestiach spisał się całkiem nieźle. Jest to produkt, który ma nie tylko ciekawy skład, ale i wszechstronne zastosowanie. 

 

Produkt przypomina bardziej maść aniżeli typowy krem. Zamknięty w plastikowej tubce mieści 8 lub 20 g. Zapach typowo ziołowy, chłodny, jak dla mnie niezbyt przyjemny. Posiada dosyć gęsta konsystencję, z  której podczas wydobywania z tubki wytrąca się roztwór wody wapiennej (bez obaw, jest to normalne).  Bardzo wydajny, zależy też do czego używamy, jednak już mała ilość starcza na dużą powierzchnię skóry.

Wyjątkowa skuteczność i szerokie spektrum działania kremu Kailas wynika z tego iż do jego produkcji używa się wielu rzadkich esencji ziołowych pochodzących z dziewiczo czystych terenów Himalajów, jak również jest to zasługa prastarej ajurwedyjskiej metody łączenia esencji ziołowych w odpowiedniej kolejności i w specjalnych proporcjach, dzięki czemu uzyskuje się zwielokrotnienie ich mocy.

Produkt polecany do pielęgnacji skóry:

  • łojotokowej,
  • trądzikowej,
  • z przebarwieniami

KAILAS zalecany jest także przy problemach z nadmiernie wysuszoną i pękającą skórą oraz przy nadmiernym rogowaceniu skóry

Łagodzi skutki:

  • ukąszeń owadów,
  • otarć,
  • podrażnień skóry np. po goleniu i depilacji.
Używałam go głownie na małe ranki, otarcia, niedoskonałości, które szybciej się goją i zasychają. Krem rozjaśnia również drobne przebarwienia, blizny po trądziku. Nakładany po opalaniu nadaje przyjemny, chłodny efekt. Skóra powoli staje się mniej czerwona i oczywiście nie szczypie, tak jak przed zastosowaniem kremu. Fajnie sprawdza się również po depilacji, chłodzi i łagodzi podrażnienia. Można używać na ukąszenia owadów, łagodzi swędzenie, zmniejsza opuchliznę

Link do sklepu: klik



Ktoś z Was używał go? Napiszcie jakie są wasze wrażenia, a może dopiero macie ochotę go wypróbować? Na moim facebooku trwa konkurs, gdzie do wygrania są 3 kremy Kailas. Macie czas do poniedziałku :)

9 komentarzy:

  1. Nie znam, może bycprzydatny, szczególnie, że ostatnio dużo owadów mnie gryzie :P I na małe pryszcze, które potrafią czasami wyskoczyć

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie używałam i jestem ciekawa, czy używa się go na jedno miejsce np. przebarwienie, czy można np na całą twarz?

    Zapraszam na konkurs!
    ~ https://oczyoutsidera.blogspot.com/ klik
    ZNU GIVEAWAY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam miejscowo, ale można na całą buzie - np. przy większych problemach :)

      Usuń
  3. Nie miałam, nie korzysałam ale czytam o nim na blogach i coraz bardziej kusi!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem na etapie testowania. Sprawdzam, czy faktycznie jest tak dobry i czy na wszystko pomaga :) Póki co, radzie sobie i jest niezły :) Można go wygrać w rozdaniu na moim facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę go po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczymy jak u mnie się będzie sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na tę porę roku musi być bardzo przydatny - jeśli chodzi o ukąszenia owadów na przykład :)

    OdpowiedzUsuń