29.08.2015

Vaseline, Intensive Care

 

Balsam do ciała w formie spray'u Essential Moisture jest przyjemną odskocznią od tradycyjnych mazideł. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że będzie do strzał w dziesiątkę, zwłaszcza latem. Występuje w kilku wariantach, ja posiadam wersję żółtą.

 

Zdecydowanie najdelikatniejszy balsam jakiego używałam. Nie sądziłam, że forma spray'u może być tak bardzo przyjemna i dawać tyle uciechy. Z reguły musimy długo wsmarowywać balsam aby dobrze się wchłoną. Lepiej sprawdzają się już u mnie mleczka. Tutaj nie ma tego problemu, aplikacja jest szybka, a produkt wchłania się błyskawicznie. Po rozpyleniu wystarczy lekko rozetrzeć i gotowe. Nie pozostawia tłustego filmu, a więc możemy od razu ubrać spodnie. Fajnie nawilża, nadaje przyjemny, delikatny zapach. Posiadam skórę normalną, dla bardzo suchej niestety nawilżenie może okazać się niewystarczające. Skóra staje się mięciutka, przyjemna w dotyku. Jest idealnie gładka, ale i dzięki aplikacji orzeźwiona. Łatwe w użyciu opakowanie to kolejny plus produktu. Cena bardzo podoba do zwykłego balsamu, a więc warto czasem wypróbować czegoś nowego. Polecam dla kobiet zabieganych, które mają bardzo ograniczony czas szczególnie rano.

Cena: 27 zł


Bardzo bym chciała aby mój blog nie był tylko stroną przeznaczoną na recenzje. Zależy mi na tym, aby mieć z Wami kontakt, nie bójcie się komentować, zadawać pytań pod postami - od tego są właśnie komentarze. Bądźcie aktywni, chciałabym stworzyć tutaj takie małe "forum". Możecie pytać śmiało, jeśli ja nie będę w stanie odpowiedzieć, może znajdzie się inna osoba, która chętnie Wam tutaj pomoże. Często pytanie mnie czy mam aska I jak można się ze mną porozumieć. Chciałabym aby wszystkie pytania, sugestie padały tutaj, możecie również zadawać je anonimowo. Udzielcie się, a być może blog stanie się nie tylko miejscem recenzji czy postów lifestylowych, ale i stroną, gdzie możecie się wygadać, pomóc sobie czy innym :)

8 komentarzy:

  1. O, brzmi fajnie! :) Mgiełkę o podobnych właściwościach miałam kiedyś z Avonu. Nawet gdzieś się jeszcze plączą resztki. Tylko, że był tańszy :D
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat jest w promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam jako 'balsam' a nie spray i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam go na promocji w Rossmannie i strasznie się polubiliśmy.. Wrócę pewnie do niego nie raz. Mam tylko inną wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jego, ale przyda mi się taki kosmetyk, bo mam tylko tradycyjne mleczka i balsamy, a nie zawsze jest czas na nakremowanie się :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Idea balsamu w sprayu zawsze mnie ciekawiła, aczkolwiek odstarsza mnie troszkę cena... Ale jak będzie na promocji to czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam :D i kocham,dołączam więc do zachwytów :)

    OdpowiedzUsuń