14.01.2020

Pielęgnacja włosów z produktami Davines


 Markę Davines poznałam stosunkowo niedawno, podczas wizyty u fryzjera. Dziewczyny stosują w salonie te kosmetyki, a ponieważ moja domowa pielęgnacja była już na wykończeniu,  skusiłam się również na zakup kilku produktów. Dobrałyśmy odpowiednią linię i stało się - pokochałam je od pierwszego użycia...



Davines tworzy kosmetyki profesjonalne o wysokiej jakości. Wykorzystuje dobrze dobrane składniki, pochodzenia naturalnego. Marka mocno podkreśla słowo "naturalne", co również można zauważyć po prostocie opakowań, które są ekologiczne.

W ofercie Davines znajdziecie kilka linii, każda z nich dopasowana do innego rodzaju i potrzeby włosów. Ja wybrałam serię Nounou - odżywczą do włosów suchych i zniszczonych z ekstraktem z pomidorów.

Poprzednio używałam wiele innych kosmetyków z wyżej półki, znanych i cenionych marek. Dopóki pierwszy raz nie użyłam zestawu Davines myślałam, że efekt jaki miałam na moich włosach po użyciu tamtych produktów jest fajny i dobry, pasma były pachnące miękkie i gładkie-  byłam zadowolona. Jednak teraz widzę jak odpowiedni kosmetyk może odmieć (dosłownie ODMIENIĆ) stan włosów. To jakby z brzydkiego kaczątka zrobić kopciuszka, nadać nowy wymiar, wygląd i życie. Coś niesamowitego, kosmetyki Davines sprawiły, że włosy są tak sypkie, miękkie i gładkie jak po wizycie w najlepszym salonie. Z każdym myciem jestem zadowolona jeszcze bardziej.

Szampon Nounou jest bardzo wydajny, to jak koncentrat, którego nakładamy bardzo małą ilość. Dobrze się pieni, ładnie pachnie i przygotowuje włosy do dalszej pielęgnacji. "Bogaty w węglowodany i proteiny, ma silne działanie odżywcze i przeciwutleniające w związku z obecnością witaminy C. Jego ekstrakt uzyskiwany jest z miazgi pomidorowej i ma wybitnie energizujące i odżywcze właściwości." Nie polecam stosować solo, koniecznie sprawdźcie go z użyciem maski lub odżywki tej samej serii. Miałam problem z przesuszającą się skórą głowy, łupieżem. Odkąd stosuję ten szampon problem znikł, tak więc polecam również na takie przypadłości. 

Maska Nounou działa cuda. Odżywia, zmiękcza włosy i dodatkowo dyscyplinuje niesforne kosmyki. Jest bardzo gęsta, zbita, a przy tym niezwykle wydajna. Nakładam małą ilość i dokładnie rozprowadzam po całej długości pozostawiając na 5-10 min. Włosy po wysuszeniu są sypkie, bardzo gładkie i miękkie. Dobrze się rozczesują i  nie przetłuszczają zbyt szybko. Wyglądają na zdrowe i zadbane. Myślę, że sprawdzi się u posiadaczek tzw. siana na głowie ;-)

Na koniec olejek z linii Oi, który również poleciły mi dziewczyny. Idealny do wykończenia fryzury. Pięknie nabłyszcza, nadaje cudownego, "salonowego" zapachu. Przy suchych włosach dodatkowo je nawilży, spłyci. Nie obciąża ani też nie przetłuszcza (o ile nie przesadzicie z ilością). Zabezpiecza strukturę włosa np. przed prostowaniem, a także skraca czas suszenia. Wystarczą 2-3 porcje. 

Więcej informacji dostaniecie tutaj: klik



2 komentarze:

  1. Produktów i firmy nie znam - dlatego jestem mega ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sehr schöne Bilder
    Und sehr schöner Blog :)

    Liebe Grüße Katrin

    OdpowiedzUsuń